Strona główna
Przemysł
Tutaj jesteś

Czy glikol jest trujący?

Czy glikol jest trujący?

Zastanawiasz się, czy glikol dodawany do kosmetyków, leków albo płynu do chłodnicy może być dla ciebie trujący? W artykule znajdziesz wyjaśnienie, skąd biorą się obawy i kiedy faktycznie istnieje ryzyko zatrucia. Poznasz też różnice między glikolem etylenowym a glikolem propylenowym, bo to one decydują o bezpieczeństwie.

Czym jest glikol i dlaczego nazwa potrafi mylić?

Słowo „glikol” nie oznacza jednej substancji. To cała grupa związków chemicznych o podobnej budowie, ale różnym wpływie na zdrowie. Dwie najczęściej omawiane substancje to glikol etylenowy (1,2-etanodiol) i glikol propylenowy (propanodiol). W języku potocznym często wrzuca się je do jednego worka, co prowadzi do nieporozumień i niepotrzebnego strachu.

W praktyce jeden z nich jest silnie toksyczny po połknięciu, a drugi ma długą historię bezpiecznego stosowania w kosmetykach, żywności i lekach. Warto więc zawsze sprawdzić pełną nazwę na etykiecie, bo sama obecność słowa „glikol” nie mówi nic o ryzyku. Różni je nie tylko toksyczność, lecz także zastosowania, sposób wytwarzania i zachowanie w organizmie człowieka.

Glikol etylenowy

Glikol etylenowy (CAS 107-21-1) to bezbarwna, lekko lepka ciecz o słodkim smaku i zapachu przypominającym etanol. Ma wzór CH2OH-CH2OH i bardzo dobrze miesza się z wodą, aldehydami czy ketonami. Nie rozpuszcza się natomiast w czterochlorku węgla. Jego produkcja jest tania, a sama substancja świetnie przewodzi ciepło, choć ma około 50% pojemności cieplnej wody. Krystalizuje w niskich temperaturach, co ma znaczenie przy jego technicznym użyciu.

Przemysł otrzymuje go głównie w procesie hydratacji tlenku etylenu, a następnie oczyszcza w rektyfikacji. Dzięki niskim kosztom i dobrym właściwościom chłodzącym glikol etylenowy stał się standardem w wielu instalacjach technicznych. To jednocześnie podstawowy powód, dla którego zatrucia kojarzy się głównie z płynem do chłodnicy i płynami niezamarzającymi.

Glikol propylenowy

Glikol propylenowy (C3H8O2) ma gęstszą, bardziej lepką konsystencję i jest wyraźnie higroskopijny. Oznacza to, że chętnie wiąże wodę z otoczenia i świetnie sprawdza się jako czynnik nawilżający oraz nośnik substancji aktywnych. Rozpuszcza się w wodzie, acetonie, chloroformie i rozpuszcza wiele żywic, barwników czy olejków eterycznych.

Na skalę przemysłową produkuje się go przez uwodnienie tlenku propylenu (katalityczne lub niekatalityczne). Można go też otrzymywać z odpadów i wtedy bywa określany jako bioglikol. W odróżnieniu od glikolu etylenowego ten związek jest dopuszczony do kontaktu z żywnością, skórą i błonami śluzowymi, co ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa użytkowników.

Czy glikol etylenowy jest trujący?

Glikol etylenowy jest substancją o dobrze udokumentowanym działaniu toksycznym w przypadku spożycia. Najczęściej kojarzy się go z płynami chłodniczymi i płynami do spryskiwaczy, gdzie pełni rolę czynnika obniżającego temperaturę zamarzania. Jego słodki smak sprawia, że bywa wypijany przypadkowo przez dzieci lub osoby uzależnione od alkoholu, które traktują go jak substytut etanolu.

Toksyczne są także jego opary, choć zagrożenie jest wtedy zwykle mniejsze niż przy połknięciu. Przy wysokich stężeniach par może dojść do utraty przytomności, a przy mniejszych do podrażnienia nosa i gardła. Wchłanianie przez skórę jest możliwe, lecz główne dramatyczne zatrucia wynikają z wypicia większej ilości płynu zawierającego glikol etylenowy.

Jak działa glikol etylenowy w organizmie?

Po połknięciu glikol etylenowy szybko wchłania się z przewodu pokarmowego. W wątrobie przekształca go dehydrogenaza alkoholowa do kolejnych związków: aldehydu glikolowego, kwasu glikolowego, kwasu glioksalowego i ostatecznie kwasu szczawiowego. To właśnie te metabolity są dla organizmu szczególnie niebezpieczne, a nie sam wyjściowy glikol.

Kwas glikolowy odpowiada za ciężką kwasicę metaboliczną, czyli zaburzenie równowagi kwasowo-zasadowej krwi. Kryształy szczawianu wapnia, które powstają po związaniu kwasu szczawiowego z jonami wapnia, odkładają się w kanalikach nerkowych i uszkadzają je mechanicznie. Dodatkowo aldehyd glikolowy hamuje liczne procesy metaboliczne, w tym przemiany glukozy. Wszystko to razem powoduje uszkodzenia nerek, ośrodkowego układu nerwowego i układu krążenia.

Toksyczne działanie glikolu etylenowego wynika głównie z jego metabolitów, które wywołują kwasicę metaboliczną i uszkodzenia nerek.

Jak duża dawka glikolu etylenowego jest niebezpieczna?

Źródła toksykologiczne podają, że dawka toksyczna glikolu etylenowego to już ponad 5 ml czystej substancji. Średnia dawka śmiertelna wynosi około 70–100 ml, co odpowiada mniej więcej 1,0–1,4 ml/kg masy ciała. Centrum Kontroli Chorób (CDC) szacuje dla ludzi śmiertelną dawkę na 1400–1600 mg/kg.

W praktyce oznacza to, że wypicie nawet niewielkiej szklanki płynu chłodniczego może doprowadzić do ciężkiego zatrucia, a w skrajnych przypadkach do zgonu. To dlatego glikol etylenowy nie może być używany tam, gdzie istnieje ryzyko kontaktu z żywnością czy wodą pitną. Każdy przypadek podejrzenia wypicia takiej substancji wymaga pilnej konsultacji lekarskiej.

Objawy zatrucia glikolem etylenowym

Przebieg zatrucia jest podstępny, bo pierwsza faza przypomina typowe upojenie alkoholem etylowym. Pojawia się chwiejny chód, bełkotliwa mowa, senność lub pobudzenie. Otoczenie często traktuje te objawy jak „zwykłe” upicie, co opóźnia wezwanie pomocy. Dopiero po kilku godzinach zaczynają dominować skutki działania toksycznych metabolitów.

Z czasem występują: nudności, wymioty, przyspieszony i bardzo głęboki oddech (oddech Kussmaula), narastające zaburzenia świadomości aż do śpiączki, drgawki, zaburzenia rytmu serca. Towarzyszy temu coraz mniejsza ilość wydalanego moczu, a następnie bezmocz w związku z uszkodzeniem nerek. Gdy kwas szczawiowy wiąże wapń, rozwija się hipokalcemia z tężyczką i bolesnymi skurczami mięśni.

Diagnostyka i leczenie zatrucia glikolem etylenowym

W szpitalu lekarze oznaczają stężenie glikolu etylenowego we krwi. Wynik powyżej 50 mg/dl uznaje się za groźny. Gdy od wypicia minęło więcej czasu, samo stężenie glikolu może być już niższe, mimo pełnych objawów zatrucia, dlatego analizuje się także gazometrię, elektrolity, glukozę, mocznik, kreatyninę, próby wątrobowe oraz osad moczu (obecność kryształów szczawianu wapnia).

Podstawą leczenia jest podanie odtrutki blokującej metabolizm glikolu. Stosuje się etanol lub fomepizol. Obie substancje konkurują o ten sam enzym, co spowalnia powstawanie toksycznych metabolitów. Przy ciężkim zatruciu konieczna bywa hemodializa, która usuwa z krwi glikol i jego produkty rozpadu. Uzupełnia się także witaminy B1 i B6, koryguje kwasicę metaboliczną wodorowęglanem sodu i podtrzymuje podstawowe funkcje życiowe. Nie ma sensu płukanie żołądka ani podawanie węgla aktywowanego, bo te metody nie wiążą skutecznie glikolu.

Czy glikol propylenowy jest bezpieczny?

Na drugim biegunie jest glikol propylenowy, bardzo szeroko stosowany w kosmetykach, farmacji i przemyśle spożywczym. W rejestrach, takich jak ECHA, opisuje się go jako substancję nietoksyczną, dobrze tolerowaną przez skórę i oczy. Badania kliniczne nie wykazały u ludzi działania mutagennego, rakotwórczego ani fototoksycznego, a odczyn alergiczny skóry występuje wyjątkowo rzadko.

Jego funkcja polega zwykle na nawilżaniu, rozpuszczaniu innych składników, poprawie konsystencji i stabilności produktów. To dlatego znajdziesz go w składach kremów, past do zębów, płynów do płukania ust, dezodorantów w sztyfcie, ale też jako nośnik substancji czynnych w lekach doustnych i iniekcyjnych. W przemyśle spożywczym stosuje się go jako czynnik technologiczny, który ułatwia przetwarzanie żywności i wpływa na smak czy wygląd.

Gdzie na co dzień spotykasz glikol propylenowy?

Lista zastosowań glikolu propylenowego jest bardzo długa. W wielu z nich pełni podobne funkcje, ale środowisko narażenia bywa inne. Żeby łatwiej to uporządkować, można wskazać przykładowe obszary, w których jest szczególnie często obecny:

  • kosmetyki do pielęgnacji skóry i włosów, np. kremy, balsamy, toniki,
  • produkty do higieny jamy ustnej, takie jak pasty i płyny do płukania,
  • leki doustne, syropy i preparaty do iniekcji jako nośnik substancji czynnej,
  • żywność przetworzona, w której wpływa na konsystencję, smak i trwałość.

Poza tym glikol propylenowy pojawia się w płynach hamulcowych i chłodniczych, lakierach elektroizolacyjnych, tworzywach sztucznych jako czynnik higroskopijny czy w wyrobach tytoniowych jako rozcieńczalnik nikotyny. Taka rozpiętość zastosowań byłaby niemożliwa, gdyby związek ten miał właściwości porównywalne do glikolu etylenowego.

Czy wdychanie glikolu propylenowego w e-papierosach jest obojętne?

Glikol propylenowy znalazł się także w płynach do e-papierosów, gdzie po podgrzaniu tworzy aerozol wdychany do płuc. I tu sytuacja staje się bardziej złożona. Z jednej strony w badaniach nad żywnością czy kosmetykami uznaje się go za bezpieczny przy podaniu doustnym i skórnym. Z drugiej strony badania na zwierzętach i użytkownikach e-papierosów sugerują, że aerozol z glikolem propylenowym oraz dodatkami zapachowymi może sprzyjać stanom zapalnym w układzie oddechowym.

Eksperci z Uniwersytetu w Atenach pokazali, że myszy narażone przez kilka dni na wdychanie mieszaniny glikolu propylenowego, gliceryny roślinnej, nikotyny i substancji zapachowych rozwijały zapalenie w płucach i oskrzelach, nadprodukcję śluzu oraz stres oksydacyjny, porównywalny z działaniem dymu papierosowego. Zmieniała się też elastyczność tkanek płuc i rósł opór dróg oddechowych, co utrudniało przepływ powietrza.

Ten sam glikol propylenowy podany doustnie jest dobrze tolerowany, ale jako składnik aerozolu w e-papierosach może nasilać procesy zapalne w płucach.

Jak odróżnić glikol etylenowy od propylenowego w praktyce?

W codziennym życiu ryzyko mylenia obu substancji pojawia się głównie przy zakupie produktów technicznych, takich jak płyny do chłodnic, instalacji grzewczych czy systemów chłodniczych w przemyśle spożywczym. W przypadku kosmetyków i leków sytuacja jest prostsza, bo tam stosuje się wyłącznie glikol propylenowy lub jego pochodne dopuszczone do kontaktu z organizmem.

Producenci płynów technicznych wyraźnie oznaczają, czy płyn zawiera glikol etylenowy czy propylenowy. W instalacjach, gdzie istnieje choćby teoretyczne ryzyko kontaktu z żywnością lub wodą pitną, coraz częściej używa się glikolu propylenowego jako czynnika niezamarzającego, mimo wyższej ceny. Z kolei w samochodowych płynach do chłodnic wciąż dominuje glikol etylenowy, co wymaga zachowania ostrożności przy przechowywaniu i utylizacji.

Rola kontroli jakości i ostrzeżenie WHO

W 2024 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała ostrzeżenie dotyczące sfałszowanego glikolu propylenowego oznaczonego jako „DOW USP/EP PROPYLENE GLYCOL” w Pakistanie. W beczkach oznaczonych tą nazwą wykryto wysokie stężenia glikolu etylenowego w zakresie od 0,76% do 100%. Okazało się, że etykiety zostały sfałszowane, a prawdziwa firma DOW nie wyprodukowała tej partii.

Skażony produkt mógł trafić do wytwórców leków doustnych, w tym syropów, co rodzi realne ryzyko zatrucia u pacjentów. Opisywane działania toksyczne obejmują ból brzucha, wymioty, biegunkę, bezmocz, bóle głowy, zaburzenia stanu psychicznego i ostre uszkodzenie nerek. WHO zaapelowała do producentów farmaceutycznych i krajowych instytucji nadzoru, by wzmocnili system kontroli dostaw glikolu propylenowego i pilnie weryfikowali źródła surowców.

Cecha Glikol etylenowy Glikol propylenowy
Toksynność Wysoka po połknięciu, groźne metabolity Niska, brak działania rakotwórczego i mutagennego
Typowe zastosowania Płyny chłodnicze, płyny hamulcowe, rozpuszczalniki Kosmetyki, leki, żywność, olejki zapachowe
Kontakt z żywnością Zakaz przy ryzyku spożycia Dopuszczony jako nośnik i składnik technologiczny
Ryzyko dla nerek Wysokie – uszkodzenie i ostra niewydolność Niskie przy typowych dawkach konsumenckich

Jak bezpiecznie obchodzić się z produktami zawierającymi glikol?

Wiele osób zadaje sobie pytanie, jak postępować z produktami, które w składzie mają glikol. Odpowiedź zależy od tego, czy chodzi o preparaty techniczne, czy o kosmetyki i leki. W pierwszym przypadku najważniejsze jest unikanie połknięcia i kontaktu z żywnością. W drugim – rozsądne, zgodne z przeznaczeniem używanie produktów kupionych z legalnych źródeł.

W praktyce warto wprowadzić kilka prostych zasad, które zmniejszają ryzyko zatrucia i ekspozycji na niepożądane dawki. Dotyczy to zwłaszcza domów z dziećmi oraz miejsc, gdzie przechowuje się wiele substancji chemicznych w podobnych opakowaniach. Właściwe etykietowanie i przechowywanie potrafi zapobiec wielu dramatom.

  • przechowuj płyny chłodnicze i podobne środki poza zasięgiem dzieci, najlepiej w osobnej szafce,
  • nie przelewaj płynów zawierających glikol etylenowy do butelek po napojach,
  • zwracaj uwagę, czy płyn do instalacji spożywczych zawiera glikol propylenowy, a nie etylenowy,
  • kupuj kosmetyki i leki wyłącznie z legalnych źródeł, gdzie kontroluje się jakość surowców.

Przy stosowaniu e-papierosów trzeba mieć świadomość, że nawet jeśli glikol propylenowy jest uznany za bezpieczny drogą pokarmową, to w postaci aerozolu może wpływać na płuca. Badania na myszach oraz analizy u ludzi wskazują na zwiększoną podatność na stany zapalne w drogach oddechowych, zwłaszcza przy dodatku aromatów. To ważna informacja dla osób, które rozważały zamianę tradycyjnych papierosów na e-papierosy wyłącznie z uwagi na zdrowie płuc.

Redakcja bluen.pl

Zespół ekspertów z zakresu budownictwa i ogrodnictwa. Radzimy jak zadbać o swoje 4 kąty i jego najbliższe otoczenie.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?